przecież o tym mieliśmy poinformować w ostatniej chwili, całkowicie przyparci do muru, miałem nadzieję, że tą część prawdy, którą wyjawiłem wujowi wcześniej, wystarczy by go zadowolić, że już da nam spokój, teraz już nic nie pozostało w odwodzie,
zostaliśmy całkowicie bezbronni, może trzeba zmienić spółkę, zanim nas wyśledzi znowu kilka lat niezłej zabawy będzie, szkoda tylko trochę tych, co rzeczywiście wierzyli