Cały rynek medyczny jest/był obarczony łapówkarstwem. Firmy medyczne jeżdżą do lekarzy i oferują im wycieczki/nagrody za wypisywanie recept na dany lek. Hurtownie farmaceutyczne przez długi okres 'nagradzały' apteki, które najwięcej zamawiały u nich leków. 85% nie jest wyssane z palca. Poczytaj trochę o nowym oprogramowaniu. A rynek japoński może ma umowę z inna firmą.