Może już dawno mu się zerwała lina (hehehe) i nie może się wygrzebać i tak tutaj ujada.
Ewentualnie nie ma dość odwagi, żeby skoczyć i pójść rozpocząć inną wspinaczkę.
Tak czy owak, jak mnie górka nie interesi to zabieram manele i się przeprowadzam gdzie indziej.
A ten taki typowy piesek ogrodnika, co to sam nie weźmie i drugiego obszczeka :))