Co stoi za wzrostami: IMHO, ten rynek jest spragniony wzrostu jak kania dżdżu :) Pomimo panujących nam, poprawiają się wskaźniki ekonomiczne. I co najważniejsze widać niesamowity popyt na rynku pracy. Dla mnie to ostatnie jest najważniejsze. I durnowate 500+ też musi się przełożyć na popyt.
Ergo, jak zagranica nie włoży patyka w szprychy, oczekuję dużego ruchu w górę.
Dużo wyjaśni się w weekend. Jak we Francji wygra któryś z populistów to na pewno będzie duża zwała. Dobrze to omówił Piotr Kuczyński.