Z kolei wg oficjalbych cv, od czerwca w RN jest dyr fin co pracowała w AstraZeneca i typ co pracował w spółce NovoNordisk. Ja się obawiam, że to nie ma żadnego znaczenia, bo branża/rynek jest regulowana, więc żeby sprzedawać to trzeba mieć dużo większe "plecy". Otwarty rynek UE jest otwarty na to, na co tam ktoś chce żeby był. Tak mi się wydaje. Tak samo, jeżeli B zacząłby zyskiwać poważnie rynek ChRL, to pewnie zaraz by się np. jakiś urząd UE obudził, że to niezgodne z prawem unijnym albo coś podobnego. Przypuszczam, że z podobnych przyczyn B nie mógłby mieć 100% rynku w Polsce, bo przecież zagrożenie konkurencji. Może Chińczycy mogli w ogóle kupić B tylko dzięki temu, że jest notowany na GPW. Mimo wszystko i tak mam jeszcze nadzieję, że doczekam ponadnormalnego zysku na akcjach, jaki na takiej spółce jak B być powinien. Chociaż na dzisiaj, to chyba tylko ci co dostali akcje B za darmo są zarobieni.