A ja cały czas mam przeczucie, ze wszystkich ktoś podpuszcza i nie mam na myśli te kilka tysięcy akcji wystawione na sprzedaż. Mówię o ukrytym potencjalnym kupnie, które sobie czeka i testuje druga stronę jak nisko mogą zejść. Ja przynajmniej tak bym zrobił, czekał i obserwował. A później nagle, nie wiadomo kiedy zrobił swoje. Mam sporo akcji ze średnia pewnie w okolicy obecnego kursu i spokojnie obserwuje. W każdej chwili jestem w stanie podwoić lub potroić obecny stan. Niech spada :), kiedyś urośnie. Do zatrzymania spadku i odwrócenia trendu wcale nie potrzeba milionów :).