Przecież widać jak szarpią góra dół by wypłoszyć leszczy. A to jest 5.80, a gdy nikt nie chce oddawać taniej niż 5.70 to nagle zjazd na 5.30 by znaleźli się chętni i później znów w gore. Mamy jeszcze kilku kołkowiczów kupujących po 5.30-5.40 i sprzedajacych 20-30 groszy wyżej. I tak sobie stoimy w tym przedziale 5.30-5.80. Do czasu. Albo ktoś podniesie poprzeczkę na 6PLN albo obniży na 5PLN. W jedna i druga stronę nie jest trudno. Mi ten przedział pasuje, powoli skupuje sobie długoterminowo :).