Chyba bardziej szczypie 0,37zł dywidendy na akcję po 5,5, co daje 6,7%. Czyli kupujesz dzisiaj i mrozisz kasę, skoro obawiasz się spadku, a po roku wyjmujesz za 10 (to tak jak lokata na rok, tylko "trochę" wyższe oprocentowanie), bo przecież jeszcze tyle wyników przed nami. Czy się mylę?