Sekta albo po prostu tak to działa, że będąc posiadaczem waloru trudno o obiektywizm. Sam przez to przechodziłem, że tak bardzo wierzyłem w dany papier, że lekceważyłem sygnały świadczące o tym, że rynek myśli o nim inaczej niż ja. Chłopaki mogą być tak przekonani, że spółka jest skazana na sukces, że nie dopuszczają do siebie innych myśli i nie zauważają co się dzieje. Ale założę się, że część z nich widziała co się zaczyna dziać w sierpniu i celowo zachwalała papier. W pierwszym przypadku to błąd, w drugim manipulacja.