Brawo Warszawa, odrobiła trochę strat. Ale obecna sytuacja jak widzicie delikatnie ujmując nie napawa hiper mega supcio optymizmem. To bardziej kolejna część Rekinady z Ian Ziering (w nim podkochuje się moja teściowa). Trzymajcie się gołąbki, sławek dla was i z wami :-)