No już się obsrałem po pachy! Czyli - nie ma wyjścia - jutro dzida! Górne widły, wyjście górą z białej świecy i przebicie trójkąta Fibbonaciego. Potem RGR z cieniem czarnej świecy i nieogolony trójkącik niejakiej Agnisii.
Hare Krishna! Alleluja i do przodu!