Ale z Ciebie marzyciel! Zastanów się ile kasy trzeba wydać na reklamę na Facebooku i Googlu, żeby dotrzeć do choć jednej osoby, która kupi kwiatek za taką kwotę i go nie zwróci w ciągu 14 dni. Zastanów się, czy jeśli biznes zarządzany przez jednego pracownika (o czym sam piszesz, nie wiem skąd masz takie info), a więc prosty jak budowa cepa, będzie marżowy, to czy za chwilę nie zbiegnie się konkurencja tysiąca innych takich gostków, którzy zaczną prowadzić swoje sklepy z kwiatkami; rywalizując tym samym o przestrzeń reklamową w zbieżnych grupach odbiorczych (powodując wyższy koszt CPC) i rywalizując cenowo (konieczność obniżenia MSRP lub ostrego rabatowania). JustPlants dla ludzi to no-namowa marka, więc nie ma tu mowy o tym, że ludzie będą chcieli płacić za logo. Produkt nie jest też unikalny, to tylko roślinki w doniczkach, podobne doniczki każdy może sobie zamówić na Alibabie. Jestem w stanie zrobić konkurencyjny biznes za 3000 zł, bez problemu, ale wiem, że wcale nie tak łatwo jest na takim czymś zarobić więcej niż choćby w Biedrze na kasie. I co ważne - zarobić a wygenerować przychód to dwie różne sprawy. Ja będę gratulował Plantwearowi, jeśli w ogóle JustPlants wyjdzie na plus. A ty opowiadasz bajki o generowaniu X % przychodów! W takim razie Plantwear nie powinien robić nic innego jak tylko tworzyć coraz to kolejne sklepy, każdy sklep obsadzać jednym pracownikiem. Nie masz gościu pojęcia na temat ecommerce.