Program dobrowolnych odejść w JSW to realny, a nie PR-owy instrument. Nie wywołuje szoku społecznego, a jednocześnie trwale obniża bazę kosztową. To dokładnie ten element, którego brakowało w poprzednich cyklach. Da się lepiej ale za Garton Ashem (jak dobrze pamiętam) rządy technokratów tracą władze.
Po drugie rewizja ETS w praktyce oznacza rozszczelnienie dogmatu Zielonego Ładu. Europa wraca do myślenia w kategoriach bezpieczeństwa i przemysłu ciężkiego, a nie wyłącznie celów klimatycznych. Dla producenta węgla koksującego to zmiana systemowa, nie kosmetyczna.
Po trzecie: geopolityka i bezpieczeństwo i to jest moja smutna konstatacja. Sytuacja w naszej części Europy+ program SAFE przesuwają akcenty:
stal, zbrojenia, infrastruktura = popyt na węgiel koksujący.
To nie jest narracja ideologiczna, tylko łańcuch dostaw przemysłu obronnego.
Po czwarte: cykl surowcowy
Rynek węgla koksującego jest skrajnie cykliczny. Przy obecnych poziomach cenowych rynek dyskontuje dno, a nie górkę. Futures sugerują prawdopodobieństwo odbicia, co historycznie zawsze było momentem akumulacji, nie kapitulacji.
Po piąte: technika i zachowanie rynku
Moja teza: trwa akumulacja.
Wybicie 32 zł byłoby technicznym potwierdzeniem, że rynek przestał dyskontować bankructwo a zaczyna dyskontować scenariusz przetrwania
Po szóste: mówisz o związkaxh zawodowych co do których w zasadzie każdy zdrowo myślący inwestor się zgadza ale bez zbędnych emocji porozumienie ze stroną związkową nie jest początkiem problemów, tylko:
warunkiem redukcji ryzyka politycznego,
otwarciem drogi do dalszych, trudniejszych decyzji.
Brak konfliktu to możliwość działania Zarządu. Tyle i aż tyle