tylko nie zapomnij, że jeśli już, to będzie kredyt na sfinansowanie części zakupu innej firmy, która już produkuje, zarabia na siebie i nie trzeba czekać, jak w przypadku dopiero co budowanej odlewni; poza tym kredyt 10 mln zł z wkładem własnym drugie 10 mln zł - śliczne zabezpieczenie 50/50, miodzio; żadnych innych kredytów, produkcja się rozkręca pełną parą; miodzio;
tu nie widzę problemu, jedynie z samą akwizycją, czy uda im się coś dogadać... okazje są (na razie), można zrobić to korzystnie, tylko jeszcze trzeba WIEDZIEĆ: JAK?
a bieżące notowania wzbudzają co najwyżej mdłości