przecież jeszcze rodzina J. nie obkupiła wszystkiego...dlatego nie było za II qw...i dlatego na sam koniec czekali z półroczem...kolejny raz powtarzam...ten zarząd i marketing do wymiany...Zakonek gdyby miał trochę honoru sam by zrezygnował...ale on trwa...gdzie znajdzie taką drugą fuchę...ale nic to jak mawiał Wołodyjowski....małe rycerzyki są wytrwałe w walce z J....:)