A jeszcze dopowiem skoro użyłeś porównania ze statkiem. Ten rodzaj statku który tu mamy ma dzioby z obydwu stron i ci którzy wsiedli w pół rzeki między źródłem a morzem forsy myśleli że do źródła 0,1 już nie popłynie, a tak się dzieje. Kłopot polega na tym że po drodze rzeka pieniędzy z dotacji wyschła. Teraz już tylko powódź może nas uratować, ale nie ta z Kłodzka bo ta tylko pogarsza, a już było bardzo źle. Bez tej dotacji żadna ze spółek nie ruszy z miejsca. A tu jeszcze Kierul snuje niecne plany o emigracji jak się wydaje. "Światowiec".