Zając namieszał, bo wychodzi na to, że w rynku jest znacznie więcej niż akcje serii A i B i co do ilości nie mogli się jakoś miedzy sobą doliczyć, a co to oznacza to wszyscy wiedzą. Jak można dokonać rozliczenia między spółkami? Waląc dopuszczonymi do obrotu akcjami w rynek i wymieniając się ponownie na imienne. I tak ten kołowrotek się kręcił do tej pory.