Panowie i Panie nikogo nie interesuje za ile macie kupione ważne, że macie-krótka piłka: od nas samych zależy, ile tego złota nam finalnie wpadnie do kieszeni! Moja teoria znowu siadła, ale nie osiadajmy na laurach. To nie jest lokalny kramik, to jest prawdziwe złoto dla każdego inwestora, niezależnie czy siedzi w wieżowcu w USA, w biurze w Chinach, czy na wakacjach na Madagaskarze.
Zamiast tracić czas na głupoty i jałowe dyskusje, bierzmy się do roboty! Trzeba pokazywać ten projekt światu tak samo, jak ja to robię – z konkretami i bez kompleksów. Jak gruby kapitał z zagranicy zobaczy, co tu się kroi, to wykupią wszystko w pień. Koniec z gadaniem o niczym, czas promować Medinice na globalną skalę. Kto nie wiosłuje, ten nie płynie – do roboty!