zobaczyłam co tam się dzieje, kurcze, widzę że lubisz adrenalinę :)))
ja nie mam nic na oku, jadę na wakacje, bo nie byłam na urlopie dwa lata, kupić akcje i wyjechać w miejsce bez internetu to wielka odwaga :)))
MIRkę najchętnej sprzedałabym przed wyjazdem, ale coś za bardzo "złowroga" ta cisza ...
poczytam jutro o tym Actionie, może się zdecyduje trochę stracić, dzięki :)))