No niestety wojna raczej się przedłuży. Widać po działaniach administracji Trumpa, że obchodzą ich w zasadzie tylko Chiny. A Rosja to według niego problem europejski. Jedyne co dziwi to ten jego list, gdzie mówi, że Europa dalej kupuje ropę, a robi to przecież jego idol i najlepszy fumfel - Orban.
A ta jego zachęta żeby UE weszła na ścieżkę wojny handlowej z Chinami, wygląda naprawdę pociesznie biorąc pod uwagę to jak on traktuje handlowo UE. Mamy odcinać się od kolejnego źródła dywersyfikacji handlowej i mocniej uzależniać od niestabilnego USA? Pewnie po to, żeby Trump za rok mógł powiedzieć, że nakłada na UE 40% cła:) Pomijam już to, że jemu można wierzyć na słowo tak samo jak Putinowi - zaraz by znalazł jakąś wymówkę, żeby nie nakładać ceł jak dotychczas.
Reasumując - widać konsolidację UE, co jest mega dobre, przy jednoczesnym wycofaniu USA, co jest mega złe. Wypada liczyć na to, że w wyborach do Kongresu Republikanie stracą większość i Demokraci zaczną mocniej cisnąć Trumpa, bo jak zostanie tak jak jest, to wojna pewnie potrwa do końca jego kadencji.
Chyba już się wyleczył z pokojowej Nagrody Nobla, szczególnie jak doszło do niego że Komisja nie jest mu zbyt przychylna:)
Swoją drogą dziwię się Demokratom, że nie mówią, że intensyfikacja agresywnych działań Izraela wobec krajów arabskich, to "nowa wojna Trumpa", bo zachęcił Natanjahu do takiego działania, a teraz się dziwi, że destabilizuje tam sytuację. Byłoby to świetne odbicie piłeczki.
A ten jego tekst o "wojnie Bidena i Zełenskiego" na Ukrainie, też świetnie pokazuje gdzie leżą jego sympatie. Smutna prawda jest taka, że im szybciej Europa uniezależni się w pełni od wywiadu i obrony od USA tym lepiej. A Polska oczywiście kupuje od nich jeszcze więcej sprzętu, gdzie Trump wprost zagroził Danii że odetnie jej oprogramowanie w przypadku agresji USA na Grenlandię.