Będzie wóz, albo przewóz. Albo włosi kupią, jeśli ocenią, że linia jest coś warta, albo arrivederci Invico. Jedyne, co dodaje otuchy, to to, że na wieść o wniosku o upadłość kurs, ani oferty się nie zmieniły. Gdyby było inaczej (negocjacje zmierzały w złym kierunku), to już zaprzyjaźnieni by sypali. Tak się pocieszam.