Tj abyś mnie źle nie zrozumiał, "trochę tych dem było" jest pozorne i wynika z tego że taką przyjęli strategię, zamiast updateować demo co jakiś czas robili je jako nową premierę. Multum innych gier miałoby 1 demo i je updateowało co jak obserwujący branże mogli zauważyć w ostatnich latach - guzik daje poza bardzo pojedynczymi przypadkami.
Gra jest ambitna w swych rozmiarach, we wcześniejszych wersjach bolał brak szczegółów (przykładowo wchodziliśmy do antycznej świątyni i w sumie nie było tam ani nic ciekawego do obejrzenia ani nic ciekawego nie znajdowaliśmy, albo przód samochodu tak blokował widok że naprawa silnika była męką itd...) ale widać było też progres w każdej kolejnej wersji (granie w pierwszą bolało...najnowsza była już nawet przyjemna)
W środowisku indie potrafi być nawet kilkanaście-kilkadziesiąt wersji wczesnych alf, dem itd, ostatecznie to tylko nazewnictwo wersji które mówi odbiorcy jak bardzo niedorobiona może być gra.
Taki Among Us to swoje wersje iterował wielokrotnie zanim dotarli do etapu od którego zaczęła się ich sława. Początkowo grało w to 100 osób a potem miliony a w drugą stronę takie Pax Dei wydało wersję 1.0 która powinna nazywać się 0.4 max i efekt to peak 10k umierający w kierunku 1k.
Ostatecznie graczy i youtuberów to średnio interesuje w jaką wersję grają, ważne że jest event że coś wychodzi lub jest duży update i jest content do ogrania. Ale nie da się za bardzo zrobić eventu koło update dema więc lepiej wydać nowe. Ryzyko jakie tutaj występuje to niechęć do ogrywania kolejnych wersji jeżeli wcześniejsza się nie podobała ale jeżeli gra jest ostatecznie dobra to i tak wrócą.
Tymczasem feedback na tym etapie jest niezwykle ważny, potrzeba najlepiej minimum 100-200 graczy do badania statów z gry i do feedbacku na Discordzie/w raportach, demo spokojnie pokrywa 2h gry a to jest etap na którym wykruszają się gracze refundujący i często gęsto typ gracza który włączy grę raz i o niej zapomni bo przez te 2h nie wydarzyło się nic co spowodowałoby, że chciałby do gry wrócić (jedocześnie jest względnie zadowolony z gry i nie refunduje, kiedyś pewnie wróci, kto nie ma takiego backloga niech pierwszy rzuci kamieniem) więc im większy event tym lepiej.
Na Steam nie widać tego tak często bo to gry dojrzewające na ithu lub czymś podobnym które na Steam wchodzą już w fazie beta. Z racji zalania Itha przez AI slop i inne cuda kalibru Google Gemini (trochę beka z rynku, że tak negatywnie na to zareagowali) będziemy coraz częściej widzieć taką taktykę też na Steam (Playtesty, Alpha, Playtesty, Demo, Playtesty, Beta, Playtesty, Full Release, Playtesty, Nowa zawartość, Playtesty itd)
W ostatecznym rozrachunku to są i tak same plusy, negatywy które widzimy jako inwestorzy są nieistotne dla większości odbiorców
Im wyższe koszta życia ogólnie ponoszą ludzie tym chętniej zerkają w ten przycisk Demo przed zakupem, a mnogość devów potrafi trzymać demo z kilkunastu wersji wstecz które nijak się nie ma do pełniaka (a zdarza się że demo jest lepsze niż pełniak xD potem masa refundów jest) i nawet nie wiedzą ile tracą na tym kasy.
Możemy też się spodziewać (chyba, mam nadzieję, nie mylę się prawda??!?) że jest to ostatnie demo przed premierą bo to już jest po prostu wycięty kawałek pełniaka. Bardzo wątpię abyśmy mieli do czynienia z wieloma miesiącami oczekiwania. Max 2, najpewniej 1.
Ogólnie jestem dobrej myśli i trzymam kciuki