Bardzo często jest tak, że na forum danej spółki odbywa się dyskusja na zasadzie dowartościowywania się towarzystwa wzajemnej adoracji. Podawane konkretne wydarzenia które gdy się ziszczą to spowodują eksplozję kursu, konkretne terminy itd,itp. Żadnych głosów wątpiących, sami entuzjaści i optymiści. Gdy ktoś stojący z boku poda w wątpliwość te plany, zapyta: no jak to, przecież mamy połączenie a na kursie dalej padaka, to jedynym kontrargumentem jest. Masz akcje? To może sprzedaj i ni zwracaj głowy? Łatwo można przewidzieć jaki będzie koniec za jakiś czas.