Jako akcjonariusz CLN, rowerzysta na PGE z zyskiem i rowerzysta z zamiłowania do roweru to powiem tak:
Jeden lubi teściową a drugi córkę.
Też jeździłem kółka i to parokrotnie na PGE.
Nawet próbowałem na Celinie ale jak zarobiłem 1000PLN a kurs mi odjechał o 2PLN to się wkurzyłem.
Kupiłem, dokupiłem i wór zapakowany.
Jak ktoś chce kręcić niech kręci.
Ale na 100% po paru dobrze wykręconych kółkach jest pewny scenariusz:
robisz któreś kółko, sprzedajesz, czekasz aż spadnie (bo przecież robisz kółka) a tu kurs poszedł w górę i kupujesz drożej niż sprzedałeś.
To nie dla mnie.
pozdrawiam