Jakbyś mógł rozwinąć swoją myśl byłbym bardzo wdzięczy.
Gdzie widzisz hazard?
Inwestowanie (granie) spekulacyjne to mogłeś obserwować swego czasu np na polimexie.
Nie widzę problemu w tym, że mam po obu stronach ustawione zlecenia w ramach " ryzyka" na które mogę sobie pozwolić. Ustawienie stop lossu raczej powoduje, że ciężko nazwać tego co robię hazardem.
To nie moja wina , że kurs spółki zachowuje się w sposób umożliwiający takie podejście do inwestowania.
Załóżmy że na każdym kółeczku (przedział niech będzie 30 -33 zł, chociaż w rzeczywistości są to inne wartości liczbowe) mam zysku 10%. I robię to po raz czwarty. Nie musze Ci chyba pisać ile procentowo zysku brutto mam.
A inna osoba, weszła w spółkę przy kursie 30 zł i dalej czeka na niebotyczne wzrosty. Tu mam nadzieję że również nie muszę pisać ile zysku osoba ma na chwilę obecną.
Zapytam jeszcze raz: gdzie tu widzisz hazard?