Cześć kp, akurat się zabralismy za pisanie na dwóch różnych wątkach równocześnie :-)
Nie, nie sądzę, by nasza spółka nie miała racji bytu nawet na naszej bananowej giełdzie. Może nawet wręcz przeciwnie- myslę, że Milestone może odegrać w najbliżsyzm czasie bardzo dużą i pozytywną rolę.
Najogólniej chodzi o wiarygodnośc spółki, zarządu, tego co spółka planuje i jak to realizuje.
Milestone pokazuje, że nawet na NC może się znaleźć spółka, która może coś znaczyć na światowym rynku. Na razie to tylko nasza spółka matka znaczy coś na świecie i to tylko na rynku stomatologicznym. Ale teraz, gdy zaczęliśmy sprzedawać Compuflo Epidural - nie mam wątpliwości, że za powiedzmy 3 kwartały czy rok nasz Milestone Medical będzie gwiazdą na rynku znieczuleń zewnątrzoponowych. Taką wschodzącą gwiazdą - bo jak widzimy - nic tu nie idzie błyskawicznie, bo nie może - i na pewno zdobywanie rynków w sensie zdobywania tam ogromnych umów będzie jeszcze trwało parę lat. Ale trzy kwartały na pewno wystarczą, by zaistniec na każdym rynku na świecie. I będą o tym naszym Compuflo Epidural pisać - nie tylko jak dziś w specjalistycznych publikacjach.
Gdyby urządzenie Brastera było tak genialne jak się na początku wydawało- może odegrałby podobną rolę. Ale chyba, niestety, nie jest. Nestmedic czy Infoscan - z całym szacunkiem - takich możliwości sprzedaży czegoś tak powszechnego w świecie jak nasze znieczulenia - nie mają.
Poza tym, to co jest fajne w tej spółce to to, że wystarczy poczytać jej plany sprzed 5-6 lat i zobaczyć, że punkt po punkcie je realizowała. Oczywiście- zawsze to podkreslam- z baaaardzo duuuzym opóźnieniem. Ale jednak nie było po drodze tanich emisji, które dałyby spółce przeżyć (vide Infoscan, Braster, Nestmedic) i dziś ci, którzy kupowali akcje po 5,9 zł wiedzą, że w ofercie publicznej nikt taniej od nich nie kupił. A na giełdzie - myślę że niebawem będziemy się oswajać z poziomem 10-15 zł.
Jak ktoś uważa, że ten ostatni wzrost był ogromny a te 10-15 zł to już w ogóle jakiś kosmos to mogę się tylko dziwić takiemu rozumowaniu.:
Powtórzę: akcje Milestone kosztowały 10 zł w momencie, gdy spółka dopiero opowiadała o swoich planach. Można powiedzieć, że dziś zbliżamy się do ich 90-100 -procentowej realizacji. Drobni inwestorzy kupowali jak pisaliśmy 4 lata temu po 5,9 zł. Nikt taniej nie kupował, zresztą w ogóle od tej pory nie było emisji. Akcji jest 311 tys w obrocie.
Możemy się spierać, i mieć wątpliwości jak będą wyglądały obroty, gdy kurs będzie na 10-15 zł i osoby, które kupowały te 4 lata temu po 5,9 wreszcie poczują zysk. Ale co do tego, że kurs taki w tym roku będzie - 10-15 zł - ja nie ma żadnych watpliwości. Nawet gdyby miało spaść teraz do 2 zł. Tylko wątpię, by chętni do sprzedazy się znaleźli na takich poziomach. Bo za chwilę pojawią się zapewne takie informacje na temat spółki, że ludziom będzie wszystko jedno czy zapłacą 2 zł więcej czy 4 - byle takie akcje mieć, bo szanse na kolejne wzrosty będą jeszcze większe.
Na razie np. zarząd od momentu rozpoczęcia sprzedaży w USA i Europie nie powiedział ani słowa o szacowanych przychodach. Może nie w tym roku - bo mamy taki sprzedazowy rozruch, ale w najbliższych latach. To na pewno podziała. :-) Jedyne szacunki podawane przez Milestone to te ogólne sprzed 5 lat - że rynek znieczuleń zewnątrzoponowych w samych USA to 1 mld USD. Mając jedyne tego typu urządzenie na rynku można szacować, że nasze przyszłe przychody wyniosą.... No własnie, chciałbym usłyszec coś na ten temat od zarządu :-) I myślę, że na kwietniowej konferencji takie pytanie ze strony inwestorów czy analityków -padnie.
W świetle tego co zrobiła spółka w ciągu ostatniego roku i co zrobi w tym - sprzedaż jest nieracjonalna nawet po 5 zł. I jestem pewien, że większośc tych, co akcje mają, wie o tym nawet lepiej ode mnie.
Oczywiście, ci co chcą sprzedać mają pełne prawo realizować swoją strategię - pewnie coś zarobili, może nawet - w ujęciu procentowym - bardzo duzo. Ale jestem przekonany, że prawdziwe wzrosty to dopiero przed nami. Na razie nie dociągnęlismy nawet do ceny z tej emisji cztery lata temu....Więc -moim zdaniem - szału nie ma....