Na pewno nie zasieją pszenicy. Moj to spółka, która przynosi marginalne przychody nawet dla takiej małej grupy jaką jest fasing. Przy braku zadłużenia i sporej gotówce nadaje się idealnie jako wehikuł dla nowej działaności i z tym związane są zakupy gruntów. Strategia, którą ma ogłosić Fasing chyba będzie miała z tym związek.