A czy optymiści oczekujący nadejścia magicznego dnia 10 grudnia i niesamowitych wydarzeń, które mają później nastąpić, wiedzą chociaż, o który rok chodziło w tym przekazie? Czy prezes doprecyzował, ile czasu zajmie znalezienie rozwiązania problemu, które będzie satysfakcjonowało wszystkich mniejszościowych akcjonariuszy? I czy po przeczytaniu wpisów na forum rzeczywiście starczy prezesowi determinacji, aby sprostać wszystkim, nierzadko rozbuchanym oczekiwaniom? No bo przecież - jak mawiał klasyk - na to pieniędzy nie ma i nie będzie... Wszystkim dogodzić się nie da, a każdy powinien być świadomy, że gra na giełdzie papierów wartościowych wiąże się z ryzykiem utraty mniejszych lub większych pieniędzy.
Tak czy owak, mimo wyroku sądu i dobrodusznych deklaracji, o kursach akcji decydują jeszcze inne czynniki. A szczególnie te zewnętrzne - ciągle stanowiące poważne zagrożenie, którego nie można lekceważyć - stoją pod wielkim znakiem zapytania.
Takie jest moje zdanie-amatora, ale trzymam kciuki za tych odważnych, którzy chcą zarobić w tych trudnych dla GPW czasach i posiadają większą wiedzę.