Najśmieszniejsze jest to, że regularnie pojawia się na tej części forum jakiś typ o nowo brzmiącym nicku i wszczyna dokładnie takie same dyskusje jak niejaki Ferdek. Ja nie podejrzewam, że to cały czas ta sama osoba, tylko raczej ten sam typ osoby, czyli "oświeconej i mądrej we własnym mniemaniu, chociaż wszystkie jej wypowiedzi świadczą przeciwko niej samej".
Zawsze takie same argumenty - 1. całkowite przemilczenie całej masy syfu jaki narobiła ich partia czy "oświecone środowisko" ("trzeba uwzględnić kontekst" albo "to mnie nie interesuje, ja mówię tylko o pisiakach"), 2. wrzucenie jednej losowej danej (oczywiście w tym przypadku już "kontekstu się nie uwzględnia"), 3 na argumenty drugiej strony - zamiast podjęcia jakiejś próby rozmowy bez uprzedzenia - to wyśmianie, zarzucenie drugiej stronie naiwność, ciemnotę, brak wykształcenia, pisowskość, no i koniecznie zaściankowy katolicyzm.
Wszędzie to samo czy to internet czy real. Jak nakręceni, posługujecie się tą samą kalką dyskusji, argumentacji i zachowania. Jak stado zombie. A macie takie wysokie mniemanie o sobie...