Już kilka lat pojawiają się wpisy o możliwym przejęciu, lecz faktycznie nic nie dzieje się w sprawie. Moim zdaniem będzie tak dopóki będą na plusie. A dlaczego, bo grupa ludzi we władzach i nadzorze musi z czegoś żyć. Dopiero jak pojawi się groźba kolejnej emisji, wezmą się do zrobienia porządku z boś. Obecnie bank się nie rozwija, systemy dla klientów nie działają poprawnie, robią tylko to co muszą, aby żyć w "śpiączce", a brak rozwoju tłumaczą planem naprawczym. Przecież patrząc z punktu widzenia samego biznesu, jedyny sensowny ruch to przejęcie przez inny bank z udziałem SP.