Czego? Jeśli spółka kłamie o listach intencyjnych to może być przykro swego czasu była taka jedna w covidzie Innogene się nazywała. ;-) Natomiast skoro tutaj prezes dowozi to co mówi (to wasze zdanie ja tu nowy) to jeśli dojdzie do sprzedaży to obecny kurs nie ma w sumie większego znaczenia.
Skoro w ESPI napisali, że list intencyjny ze stycznia będą chcieli ogarnąć w ciągu 3 miesięcy. To jak można się domyślić cały proces sprzedaży może też już do maja zamknięty. Jeśli nie to wiadomo, oczywiście kto ma nerwy to może sobie próbować skakać i łapać przeceny, ale bywa to ryzykowne - w dwie strony. ;-) Moje doświadczenie zarabiać mi daje kiedy siedzę na tylnej części ciała więc chyba przy tak zaawansowanym projekcie trzeba siedzieć i mili Państwo skoro uzyskali zgodę na stany, to sprawa sprawności i możliwości komercjalizacji jest zamknięta - jedyne pytanie kto to kupi i za ile.