Kupowaliśmy akcje podnoszącego się producenta stolarki okiennej. Po tym jak spółkę przejmował nowy prezes. Po kilku jakimś czasie okazało się, że Pozbud zamierza wejść w inne gałęzie, z na końcu także i zbudować fabrykę baterii. Wywindowało to kurs na ponad 5 złotych i tu nastąpiła pierwsza realizacja zysków.
Powód jasny. Realizacja tych projektów wymaga czasu i nakładów finansowych.
Korektę pogłębiły też problemy PKP z pozyskaniem środków pieniężnych z UE na inwestycje. Związku z tym odwoływane były kolejne przetargi. Nałożyła się na to również bessa która trwa od jesieni, kolejna fala COVIDa, w końcu i wojna na Ukrainie.
Ludzie zaczęli więc uciekać z Compremum na spółki które w tym czasie dawały zarobić.
Mamy więc sytuację w której wciąż są problemy z kontraktami z PKP (choć to zaczyna się zmieniać) i oczekiwaniem na wieści ze spółki w sprawie nowych inwestycji. Obroty - warzywniak.
Tu nasuwa się pytanie: Czy spółka projekty zrealizuje czy nie?
Ja uważam że wszystkie zostaną zrealizowane, więc sytuacja aktualna wydaje się idealna no ponowne duże otwarcie na papierze.
Oczywiście sposób wejścia zależy od każdego z osobna. Jedni biorą już po trochę w okolicach 2,95 inni czekają na wyraźny znak sygnał. Każdy z nich ma swoje plusy i minusy. Decydujemy sami.
Jeśli ktoś uważa że Compremum to gniot powinien jak najszybciej sprzedać akcje i przenieść się na coś innego :D