Dla mnie wykres wygląda prowzrostowo. Po pierwsze na ostatnich dwóch sesjach mieliśmy ładne wzrosty, w piątek przy dużych obrotach. Jakby ktoś miał zastrzeżenia do górnego knota to polecam patrzeć na jakich wolumenach co się działo, czyli zejść na niższe interwały niż dzienny. Wczoraj też znaczny wzrost przy niedużym wolumenie, co dla mnie znaczy: wystarczył nieduży popyt, a cena poszła ładnie w górę. Po tych dwóch dniach wzrostów dziś mieliśmy coś jakby korektę, a że misie się nie wykazały to inna sprawa. Biorąc pod uwagę, że na dziennym wyrysowało się podwójne dno to dzisiejsze zachowanie kursu traktuję trochę jak test szczytu między dołkami, taki młoteczek mamy z dzisiaj. Każdy wzrost obrotów = wzrost. To dlaczego mam nie uważać, że kurs będzie rósł. A fundamentalnie brakuje podstaw? No i na koniec trochę żartobliwie, trochę życzeniowo, a trochę poważnie: ten wykres tak mi wygląda jakby tu miała niebawem pojawić się długa biała świeca.