To pod co te wzrosty?
"ale stan na dziś jest taki, że "dogadanie się" na opisywanych przez kolege zasadach - jest raczej niemozliwe.
nie sądzę by obligi zrezygnowały ze swoich roszczen, po to by wam kurs spółki skoczyl o 1000%.
masz obligow za idiotów - podobnie jak innych, których namawiasz do zakupu.....
bez względu na sytuację prawną firmy - KLUCZEM jest rozwiązanie problemu obligów.
Fakt toczenia się postepowania lub jego zakończenia nie ma jakiegokolwiek formalnego znaczenia.
A rozwiązanie sprawy obligów - chyba jest dośc proste - i niezbyt miłe dla akcjonariuszy......"
To są Twoje słowa z 6maja, czy teraz by się coś zmieniło?
Nie wspominałeś o tym, że zapadły już jakieś decyzje?