jesli nie ma nic do powiedzenia, to stara się milczeć.
Z prostej przyczyny - bo - gdyby odzywał się głupio - to wyjdzie na głupca.
A tak to zostaje nutka niepewności: czy on się nie odzywa, bo uważa innych za kretynów - czy też może sam jest kretynem.....
Cóż mogę ci napisać:
mozna mierzyć efektywność każdego biznesu dzieląc przychody/zyski przez wartość spółki (możesz go mierzyć wartością księgową - również - choć nie tylko)...... jesli podzielisz przychody molmedica za 2014 rok przez wartość księgową - to otrzymasz ZERO.
W ratingu taki papier sklasyfikujesz jako najgorsze C lub D......
Gdy przeprowadzisz tą skomplikowaną operację dzieląc ZERO jako przychód za 2015 rok przez wartość księgową - to prawdopodobnie otrzymasz również ZERO....... i to juz jednoznacznie oznacza ŚMIEĆ czyli rating D.
Dlaczego piszę podzielisz PRAWDOPODOBNIE?
bo w każdym raporcie masz podane wymagane zobowiązania spółki PRZEKRACZAJĄCE sporo twoje domniemania o wartości księgowej.
Lub inaczej od wartości księgowej odejmij te ok 60 groszy na akcję, którą spółka WISI obligom mającym GWARANCJE w postaci Quantum lub działki Zastalu oraz BYĆ może (a więc powyżej 60 groszy) innym podmiotom, które nie mogą być zaspokojeni ani z Qantum ani przez Mostostal.
Pomyśl też że molmedica (pośrednio zastal) ma bardzo niewdzięczną rolę w tej zabawie. I można sobie spokojnie wyobrazić taki scenariusz w którym molmedica nie ma nic wspólnego z Quantum. A opisywane tu kwestie prawa upadłościowego raczej nie dotycza molmediki tylko quantum. Zresztą wpisy - niektórych z was - o tym z jakiego tytułu spółka ma wpływy - świadczą oględnie o nieznajomości stanu rzeczy.
Przeciętnie inteligentny człowiek na podstawie tego co powyżej napisałem może sobie stworzyć również inne SCENARIUSZE rozwoju sytuacji i ocenić swoje prawdopodobieństwo zdarzeń i okreslić swój stosunek do nich (zdarzeń i prawdopodobieństwa).
Choć raczej nie jest to uwaga do ciebie - bo swoją wypowiedzią wykazałeś, że twoja inteligencja (lub/i wiedza na temat molmedica) jest nieprzeciętna.
Jesli o mnie chodzi - zostałem poproszony o wypowiedz przez autora wątku - poczułem więc potrzebę odpowiedzi.
Dodam - że bez względu na to co piszę - większość ludzi - a na pewno WSZYSCY których poważam, raczej patrzą na moje uwagi w prosty sposób - traktując je jakąś pewną opinię - niekoniecznie taką, z którą warto się zgadzać - ale czasem warto przeczytać i samodzielnie wyciągać wnioski.
Do tej pory nikt mnie nie złapał na kłamstwie - choć (choćby w tym wątku) zostałem złapany na tym, ze nie piszę wszystkiego co wiem.
Dalej powtarzam - nie mam akcji tej spółki - nie mam w portfelu spółek, które nie dzialają a są na giełdzie.
I świetnie się zgadzam ze stwierdzeniem, że to fajna spółka do kupna za grosz lub dwa i sprzedaży za dwa lub trzy.....
Tyle.
Nie mam ochoty ingerować w waszą zabawę.
No cóż..... kilka lat temu gdy nieopatrznie stałem się właścicielem niewielkiego pakietu obligacji Quantum - wyniki spółki matki nie były złe. Inwestycja była dywersyfikująca. dodam - kupiony pakiet obligacji był równowartością moich 3 ówczesnych pensji.....
więc miłej zabawy życzę
Jedno jest pewne - spółka nie istnieje na rynku od kilku lat, ma fatalną opinię - nikt jej bez przelewu nie da worka cementu ani nie podejmie się bycia inwestorem zastepczym.
Nie wiem ile macie lat.....
ale wyobrażcie sobie, że jesteście własną matką. trzy lata temu zostawił was ojciec. zostawił was bez pieniędzy i z długami. Z plotek dowiedzieliście się że ma równolegle dwie inne rodziny, ale glównie zajmuje się panienkami na boku......
tenże tatuś puka do waszych drzwi, i prosi o pieniądze....... przyjechał autem, które wasza matka spłaca do tej pory.....
i sami sobie odpowiedzcie ile jest wart......
Ale, zyczę miłej zabawy.
ale by było optymistyczne: mnie też dziwi dlaczego oni to trzymają na giełdzie.....
Co prawda nie wierzę w teorie o słupach - tyle, że nie widzę jakiejkolwiek przesłanki utrzymywania molmedica na giełdzie.
Tzn nie widzę tu interesu byłych wlaścicieli.
I by było jasne - byłem MOCNO zdziwiny, że opublikowali kalendarz sprawozdań.
Więc może rzeczywiście jest jakieś kolejne dno ?
nie wiem - tylko raz uczestniczyłem ze ściąganiu firmy z giełdy.
ale była to duża firma, dzialająca i właściciel nie miał interesu by ją trzymać na giełdzie.