Jak się sięgnie dna i niżej nie da się upaść, to faktycznie można po cichu zacząć liczyć na poprawę sytuacji. Mosz i Gomoła przebili wszystkich. Nikt przed nimi nie zatrzymał z premedytacją działalności operacyjnej. Z takim doświadczeniem trzeba by ich dać do następnej spółki, żeby mogła pójść za bezcen do jakiegoś zagranicznego funduszu.