Chwilowo to się moja poranna prognoza sprawdza.
Chyba jednak coś grubszego się szykuje. Przedtem było proste tłumaczenie, że powodem spadku są umacniające się obligacje.
Teraz jakby był odwrót od wszystkiego nawet od obligacji i wreszcie złoto się umacnia. Trochę inaczej to wygląda niż przy pierwszym tąpnięciu.