Witam, troszkę się rozpisałeś. I dobrze. Początkujący inwestor może sporo się nauczyć co do filozofii inwestowania. Ja traktuję giełdę wyłącznie jako grę emocji. Zastanówmy się dlaczego kupujemy spółki które rosną. Chęć szybkiego wzbogacenia się - proste. Hehe największy wróg inwestowania. Nie zastanawiamy się nad współczynnikami, nie ważne, przewartościowane cholerstwo, balon. Kupujemy marzenia, wkręcamy się w ruletkę bo lubimy ryzyko, adrenalinę - tani szpan, robi wrażenie na otoczeniu np. w pracy. I po co? Żeby później jęczeć i truć swoje rodziny jak puścimy dorobek życia - tacy z nas bohaterowie.
Ja odpoczywam od inwestowania. Dale sobie luz do wiosny. Szczerze, będę się wnerwiał jak beefsan poleci na 2 i wyżej.