Prawda jest taka, że dopóki na giełdzie nie będzie jakiegoś znaczącego ruchu w górę, to takie spółki jak EPD nie mają szans na poważniejszy wzrost. Bo niby info super było, a kursem o rana rządzą ci, którzy kupują po kilkaset akcji. Jakiś oszołom będzie za chwilę chciał sprzedać po 4,3... i będziemy na zero.
Dziwię się tylko, że niby jesteśmy super perspektywicznym papierem, a żaden fundusz się nim nie zainteresował. Chyba w tym roku (i tak w sumie dobrym dla EPD) cudów w stylu 5 zł spodziewać się nie należy. Jak tu niedawno niewiasty pisały trzeba mieć nadzieję na ruchy luty/marzec '10.