Bo pozew dotyczył tylko uchylenia uchwały o delistingu i w tej sprawie sąd wydał wyrok, który został wykonany. Cała reszta to otoczka nie będąca przedmiotem pozwu i rozstrzygnięcia sądu. To krzyczenie, że wyrok nie został wykonany to tylko pieniactwo, bicie piany i pobożne życzenia do Orlenu. Sytuacje jaka jest spowodowały wezwania Orlenu, w wyniku których nabył ponad 90% akcji Energii i... wyrok. Wygląda na to, że ktoś nie przewidział skutków wyroku i wezwań. Straszenie teraz instytucjami unijnymi, KNF i czymś tam jeszcze jest wołaniem na puszczy. Półtora roku temu tu pisałem, że Orlenowi bez względu na to kto rządzi ta sytuacja jest na rękę, bo i tak jest faktycznym jedynym właścicielem Energii podejmującym wszystkie decyzje. A kto poza wami tutaj uważa jeszcze, że to taka perełka i kura znosząca złote jaja? No kto?