Zależy co się uznaje za rynek.
Jeżeli wszystkie instytucje manipulujące na maksa, Krauzego, Patrowicza i jeszcze paru innych, to oczywiście że tak.
Dla mnie to nie jest jednak prawdziwy rynek, bo ten nie powinien grać znaczonymi kartami.
Szczególnie jak kursami manipulują osoby z zarządów spółek, a to zdarza się nie tak rzadko.
Czy tutaj jest podobnie, wyjdzie w praniu.
Czy spółka polegnie czy podniesie się jak Feniks z popiołów, będzie można wyciągnąć odpowiednie wnioski, kto mógł brać w tym udział.