Przychylam się do opinii,że ta spółka da w średnio-czasowej perspektywie dobrze zarobić.To taki zbliżony odpowiednik czeskiego CEZu na naszej giełdzie.Pisano już o elektrowni atomowej z którą będzie związana ale nic tu nie pisze się o tak zwanej podziemnej gazyfikacji pokładów węgla brunatnego zalegających od Legnicy w kierunku Wrocławia.Wiem,bo mieszkam blisko,że jest przymiarka do tych zbadanych bardzo bogatych pokładów.Badana jest sprawa pozyskiwania gazu z tych pokładów systemem australijskim,takim samym jak australijczycy pozyskują gaz z pokładów węgla brunatnego w Kazachstanie.Nie wiem dokładnie ale chodzi tu o jakąś metodę podziemnego spalania bez dostępu powietrza.Druga sprawa,jeżeli ta spółka w/g niektórych nie da zarobić,to jakie na naszej giełdzie są lepsze?
Pamiętają Państwo jakoś połowa lutego tego roku.KGHM najniżej wtedy spadł do 20,03 zł i kto go wtedy kupił na długi okres,to pomnożył zysk około pięć razy w niecałe 9 miesięcy i to w niepewnej,męczącej stagnacji na giełdach.A Lotos gdy spadł w tym samym czasie do 7 zł za akcję,gdyby kupiono i trzymano do dzisiaj,to jaki byłby zysk?
Ja tylko nie mogę sobie darować IMMOEAST,którego kupiłem jakoś w połowie lutego po 1,23 zł (jak na moje leszczowe warunki dość sporo) i po kilku dniach gdy był po około 1,33 zł,przeczytałem w wiadomościach że to bankrut i analitycy wycenili go na 0 zł za akcję.Momentalnie go sprzedałem z minimalnym groszowym zyskiem i jak z tego powodu byłem szczęśliwy,że go się pozbyłem bez straty.Jakie moje było zaskoczenie jak widziałem póżniej jego wykres pnący się nieustannie do góry aż do dziś.Gdybym wtedy nie posłuchał tych wpisów światowych i naszych analityków wróżbitów dziś miałbym z każdego włożonego 1000 zł, 13 000 zł zysku.Ja wiem,że znając siebie w niepewnym czasie nie trzymałbym tej spółki przez tyle miesięcy ale chodzi mi o przykład.Czasami siebie nie mogę zrozumieć,jak łatwo ulegam "analitykom pismakom"?Jak IMMOEAST to przestraszyłem się a jak np,KROSNO to miałem odwagę kupić 10 000 sztuk i nie sprzedać do końca aż do zejścia z giełdy (to tylko 2 500 zł i zobaczę co dalej będzie).
To o czym pisałem działo się w niepewnym czasie a co będzie jak już po nowym roku zaczną wszyscy powoli wychodzić z kryzysu?
PGE to pewna inwestycja,oczywiście tylko nie za wszystkie pięniądze.