Też mi nie dają spokoju.
Miałyby sens (analiza życzeniowe?),gdyby wykres rósł.
Ale...zwiększone obroty a złotówka "dziurawiona" (w dół) regularnie i zaliczane co raz niższe poziomy, a na koniec sesji sztuczne(?) podciąganie kursu...
.
Moim (naiwnym?) zdaniem, ostatnia, wyczekiwana, informacja powinna inaczej wpłynąć na kurs: wzrosty lub "boczniak" na malutkich warstwach...