o ile nie wcześniej....
PS
To dobry przykład z tym postscriptum, bo są ludzie, którzy tak sztywno, bardzo mocno trzymają się "teraz", ludzie którym brakuje wyobraźni, że daliby się pokroić za aktualną formę języka (rzeczywistości) w danej chwili, do tego stopnia, że nie dopuszczają ewolucji, rozwoju, uważają je za błąd, który nie ma racji bytu. Gdyby byli w większości nadal mówilibyśmy średniowieczną odmianą języka polskiego, bo każde odstępstwo byłoby piętnowane i rugowane z języka. Całe szczęście decyduje większość, a nie zatwardziali puryści językowi. Tak też będzie z Bomi, cokolwiek nie napiszesz, wkrótce większość zadecyduje, a ty możesz pisać sobie, co chcesz....
P.P.S.
Proponuję dla ciebie stanowisko "ministra propagandy i oświecenia publicznego"
"Heil Bomi"