A potem jeszcze na twitterze, że słyszał o takiej spółce, która udzielała pożyczki zarządowi za gotówkę, gdzie zarząd obiecał objąć akcje danej spółki. :) I żeby przypadkiem nie okazało się tak, że kasa mocno opróżniona, a prezes bogatszy/bogatsza o akcje. :) Ale nie napisał o jaka spółkę chodzi. :)