Muszę przyznać, że wybitny akcjonariat tutaj jest. Wybitny analityk, szybkiminus znawca AT, podczas spadku 50% w kółko pisze o wspaniałych okazjach i ciągle "dobiera". Po czym sprzedaje w dołku, w momencie, gdzie rzeczywiście zaczynają się wzrosty i przechodzi na merca, który wyżej już może nigdy nie być.
Albo g.ł.u.p.e.k, albo kłamca, który miesiącami Was naganiał na kupno, a sam upychał w rynek co miał, lub robił to dla kogoś grubszego.
Zwykła gnida :)