Może tak być, ale jako do audytora mamy pytanie kim są uprzywilejowane osoby i skąd się wzięły. To mi rozwieje wątpliwość. Napisanie główni chciwi akcjonariusze to dla mnie nic nie znaczy, a mówi, że nie masz pojęcia kim są. Napisanie o nich główni to też moim zdaniem co najmniej minięcie się z prawdą, bo ktoś kto posiada 400 tyś akcji nie może być głównym akcjonariuszem w spółce mającej ponad 28mln akcji