Nie do końca zgadzam się z tezą kolegi. Wczoraj ładnie pokazali, ze nawet zysk roczny w granicach polowy kapitalizacji nie gwarantuje wcale wzrostów. W zasadzie wróciliśmy dzisiaj do poziomu sprzed raportu. Mam nadzieję, ze jednak trochę kurs się urealni, ale jednak na polskiej giełdzie widziałem już c/z poniżej rocznego zysku, więc się nie zdziwię jak będzie wręcz odwrotnie i znowu zleci do poziomu 3 zł. Na pewno teraz będę podbierał w dużo większych odstępach i mniejszymi pakietami.
Polityka dywidendowa jednak mocno wpływa na chęć trzymania akcji. Bo czemu niby miałbym trzymać te akcje po wzrostach rzędu 150-200% skoro nic z tego nie mam? Tym bardziej podziwiam zbieracza grzybów, ze jeszcze dobiera. Kolega chyba ma dobry kontakt z zarządem i radą i zna jakieś długoterminowe plany spółki, bo inaczej ciężko mi sobie wytłumaczyć czemu nie spieniężył zysków z akcji za 1,5 zł po tym jak zobaczył, ze na 5 zł powstała bariera nie do przejścia.
Jestem na siebie zły, ze nie doczytałem, ale tak się podjadałem tym zyskiem, ze przejrzałem tylko raport finansowy i już więcej w ESPI nie wchodziłem. No cóż jak już pisałem za gapiostwo się płaci. Jakbym wiedział że nie będzie dywidendy to oddałbym to co miałem za 5 zł, a tak dokupywałem i zostałem z kwitami na dłużej.
Jednak trochę lepiej rozumiem czemu kurs się zachowuje tak jak się zachowuje. Jakbym miał akcje zakupione po 1-2 zł i zobaczył że po takim astronomicznym zysku nie dali dywidendy i w dodatku kurs dalej nie może przebić 5 zł, tylko ktoś blokuje wzrosty, to chyba tez bym sypnął akcjami w rynek i czekał na korektę.