Do axaa
Jak dla mnie to tylko śmierć dla turystyki i transportu lotniczego.
Wiadome że kilka knajpek zniknie z większych miast, ale nie czuje by usługi umarły. Kraj się zatrzyma i ruszy, trochę odmieniony ale ruszy. I dalej nie rozumiem jak ratować miejsca pracy wg Twojego poglądu. Inwestowanie w służbę zdrowia? U Ciebie chyba nikt nie choruje. Opieka kończy się na prywatnym gabinecie albo rozpoczyna na kopercie w publicznej placówce. Grosza bym im nie dał, sprawdź sobie ilu lekarzy wypisalo zwolnienia zamiast być w szpitalach teraz. Są szpitale gdzie 160 osób personelu sciemnia opiekę w domu, dramat. Ludzi z misją jak ze świeczką. I jak piszesz o "dzieciorobach" to obnazasz swój poziom, bo wrzucacsz do worka 95% ludzi porządnych. O edukacji nie wspomnę jakoś kac po proteście nauczycieli chyba nadal trwa.
A popyt na produkty ferro nie wiem czy spadnie jeśli wogole spadnie, ważne jak chorobę pokonają kraje docelowe tzn trójmorze. Wogole nie widze dla siebie problemu np. że u Niemca nie ma kto teraz szparagów zbierać.