Bredzisz.
Dla mnie każda inwestycja kapitałowa to sprawa mojego ryzyka. W takim razie komu mam wytoczyć sprawę za to że ferro nie zapłaciło podatku przy akwizycji? I kurs mi zwaliło?
Podobnie kredyty frankowe itp. KNF zawsze będzie ułomna bo rynek spory i zbyt innowacyjny. A że ktoś wiele razy wchodzi do tej samej wody to jego sprawa.
Jakoś nie mam problemu przypisać sobie własnej porażki że powierzam kasę tam gdzie nie należało. Dla całej reszty zawsze winny PiS Tusk i Balcerowicz